Trasa

Spełniamy jedno z naszych wspólnych marzeń i w styczniu 2015 roku z biletem w jedną stronę wyruszamy w naszą podróż. Nie mamy sztywnego planu. Nie wiemy gdzie i kiedy ta przygoda się skończy. Czy będzie to tylko Azja, Australia, czy może też Ameryki? Wiemy tyle, że startujemy z Bangkoku na naszych rowerach. Co będzie dalej? Zostańcie z nami aby się dowiedzieć!

Poniżej zamieszczamy mapę naszej trasy, którą w miarę możliwości będziemy starali się aktualizować.

 

A tu wirtualna mapa wpisów, która z czasem będzie się powiększać:




17 myśli na temat “Trasa

  1. Zaktualizujcie proszę mapkę, bo fajnie by było wiedzieć gdzie byliście, gdzie jesteście i dokąd zmierzacie.
    Czy na końcu waszej trasy jest Polska?

    1. Cały czas się do tego zbieram, ale chiński firewall mi utrudnia to zadanie. Dodatkowo google maps wymaga aby ręcznie wytyczać trasę, a to wymaga sporo czasu. Jak tylko łącze będzie lepsze i zatrzymamy się gdzieś na jakiś czas, uzupełnię mapkę.
      A może Ty znasz jakąś aplikację, która w łatwiejszy sposób pozwoli pokazać przejechaną trasę po drogach i dodatkowo nie posiada ograniczeń co do ilości linii/punktów? No i oczywiście można ją wrzucić na stronę.

    1. Plany były, oj były. Troszkę się jednak zmieniły i Australia musi na razie poczekać. Azja nas na tyle wciągnęła, że postanowiliśmy jeszcze w niej popedałować. Pozdrawiamy serdecznie z Mongolii. Ale już niedługo przekraczamy kolejną granicę. Niestety nie nadążamy wszystkiego opisywać na blogu. Ale powolutku gonimy:)

  2. OK, mapa w końcu działa. Czyżbyście chcieli Bajkał objechać? A potem Syberia?
    Zwolnijcie trochę, bo niedługo wam tras rowerowych zabranie.

      1. Czekam na opis pobytu w Ułan Bator. Gdzie was niesie? Powiedziałbym, że Kazachstan, ale raczej chyba nie. To chociaż kierunek wskażcie.

        1. Jeszcze chwilkę Pornek. Obecnie walczymy z wpisami z Japonii:D A niesie nas w nieznane. A z Kazachstanem to trafiłeś. Będzie on kolejny po Rosji;)

          1. Kirgistan … hmm … czy wy czasem drogę do Indii rowerową wytyczacie? Uważajcie na siebie w tych rejonach, gdzie teraz jesteście. Tam podobno jest dość „gorąco”.

          2. Tu gdzie jesteśmy jest bardzo spokojnie. Przez „gorące tereny” możemy mieć tylko problem z wizami. Na chwilę obecną czekamy na otworzenie ambasady. A Indie muszą jeszcze poczekać. Choć kto wie czy plany się nie zmienią;)

  3. Ania, Szymon,
    Serdeczne pozdrowienia z Bydgoszczy. Wasze wpisy śledzę regularnie i są one niesamowitymi (czasem bardzo krótkimi) chwilami, w których wyrywam się z codzienności i wirtualnie przenoszę się w odwiedzone przez Was miejsca, oglądając niesamowite krajobrazy, spotykając ciekawe kultury, interesujących ludzi …. Podziwiam Was ciągle, za odwagę. Kibicuję z całego serca.
    Trzymajcie się,
    Marek

    1. Marku,
      Dziękujemy za ciepłe słowa. Nawet nie wiesz jak nam miło, że napisałeś i podobają Ci się nasze wpisy.
      Pozdrawiamy gorąco Ciebie i Twoją rodzinę

  4. Nie mogę się doczekać relacji z Australii. To się nazywa zjeździć kontynent wzdłuż i wszerz. Jeszcze bardziej nie mogę się doczekać Bożego Narodzenia 🙂

    1. Do pełnego przejechania AU troszkę nam jeszcze brakuje. Jakieś kilka lat urlopu;) Myślę, że Bożego Narodzenia doczekasz się szybciej niż wpisów z Australii:)

  5. Cieszę się ze mogłem Was poznać w Nowej Słupii. Nie pamiętałem że śledziłem Waszą wyprawę 2 lata temu 🙂

Dodaj komentarz