Zdrastwujtie z Rosji

Chcąc powitać Rosję z pierwszym dniem ważności naszej wizy, z samego rana stawiliśmy się na granicy mongolsko-rosyjskiej w Altan Bulag. Wiedzieliśmy już wcześniej, że przejściem granicznym pomiędzy Rosją, a Mongolią nie damy rady przejechać na rowerach czy też przejść pieszo. Pozostało więc nam złapać tira lub poszukać innego płatnego transportu. Jak się okazało z tirami nie było tak łatwo. (więcej…)

Czytaj więcej