• Księżycowy Korytarz Wachański

List do Kobiety

Droga niezdecydowana Kobieto!

Ten list piszę specjalnie dla Ciebie, bo wiem, że się wahasz, masz wątpliwości i nie wiesz czy podróże, takie długie, a może i rowerowe, są dla Ciebie. Wiem, że wielokrotnie zastanawiałaś się czy można być tak długo w podróży i wytrzymać bez kosmetyków, fryzjera, zakupów. Jak to jest spać w namiocie, nie mieć łazienki i nosić te same ciuchy, aż sama poczujesz, że śmierdzą. Uwierz, że ja też miałam te same wątpliwości. Tak samo jak Ty teraz, ja kiedyś bałam się wyjechać na dłużej pod namiot, a o rowerze nawet nie myślałam.

(więcej…)

Czytaj więcej

Koreańska gościnność

Ciężko jest uogólniać i pisać o tym jacy są Koreańczycy. Zapewne każdy odwiedzający ten kraj ma inne odczucie. Nasze subiektywne opinie wyklarowały się po ponad trzech tygodniach pedałowania po tym kraju. W różnych miejscach spaliśmy. Najczęściej pod namiotem, lub u poznanych życzliwych ludzi, o których pisaliśmy we wcześniejszym poście „Dzień dobry Koreo!”. Podczas tych wszystkich noclegów ani razu nas nie wyproszono, czy dano do zrozumienia, że jesteśmy niemile widziani.

(więcej…)

Czytaj więcej

Tymczasem na wybrzeżu

Wschodnie wybrzeże Południowej Korei graniczy z Morzem Japońskim (zwanym przez Koreańczyków Wschodnim) i jest zdecydowanie mniej zaludnione aniżeli zachodnia jego część. Nam udało się przepedałować je prawie od góry na dół. Nasza trasa w tamtym rejonie biegła od Sokcho, aż po Busan. Wydawać by się mogło, że po przekroczeniu pasma górskiego pomiędzy zachodnim, a wschodnim wybrzeżem nie będziemy już za bardzo się męczyć. Niestety skaliste wybrzeże udowodniło nam, że byliśmy w błędzie. (więcej…)

Czytaj więcej